Widok zawarto艣ci stron Widok zawarto艣ci stron

Information on the organization of hunting in the hunting season 2020-2021

Honorable hunters

The Ustrzyki Dolne Forest Inspectorate informs that from 1 June 2020, the rules for the sale of hunting in the State Forests breeding centers in the Regionalna Dyrekcja Las贸w Pa艅stwowych w Kro艣nie  (OHZ LP) changed.

We invite all hunters to hunt in the Ustrzyki Dolne Forest District.

Offer details attached.

Najnowsze aktualno艣ci Najnowsze aktualno艣ci

Powr贸t

Bolesna Rocznica

Bolesna Rocznica

  Dzie艅 10 lutego, to tragiczna data w dziejach bieszczadzkich le艣nik贸w. Tego dnia w 1940 roku, okupacyjne w艂adze radzieckie dokona艂y pierwszej wyw贸zki Polak贸w mieszkaj膮cych na terenach, kt贸re znalaz艂y si臋 we w艂adaniu "sowiet贸w" w wyniku paktu Ribentrop-Mo艂otow. Do rozpocz臋cia ataku Niemc贸w na ZSRR w 1941 r. teren dzisiejszego Nadle艣nictwa Ustrzyki znajdowa艂 si臋 pod okupacj膮 radzieck膮.
  Z polecenia w艂adz okupacyjnych, na ca艂ym terenie znajduj膮cym si臋 pod okupacj膮 radzieck膮 nad ranem 10 lutego 1940 r. przeprowadzono masow膮 deportacj臋 osadnik贸w wojskowych i rolnych, a tak偶e le艣nik贸w. Szacuje si臋, 偶e wywieziono w贸wczas ok. 220 tys. os贸b. Najliczniejsza grupa wywiezionych w贸wczas waz z rodzinami le艣nik贸w trafi艂a do obwod贸w archangielskiego i wo艂ogodzkiego, czyli p贸艂nocno-wschodniego fragmentu europejskiej cz臋艣ci Rosji (1) .
  10 lutego 1940 r. to z pewno艣ci膮 najbardziej tragiczna data w dziejach administracji le艣nej w dolinie Strwi膮偶a. Tego dnia okupanci deportowali w g艂膮b Rosji najprawdopodobniej ca艂膮 za艂og臋 Nadle艣nictwa Berehy wraz z bliskimi. Na podstawie rozm贸w z najstarszymi mieszka艅cami ustalono, 偶e zes艂ano w贸wczas rodziny: Strach贸w, Jedliczk贸w, Kiendzi艅skich, Sodom贸w oraz emerytowanego le艣niczego Waleriana Laszkiewicza. W sporz膮dzeniu listy os贸b przeznaczonych do deportacji mia艂 pomaga膰 miejscowy komunista Lejb Messer (2).
P贸藕niejszy nadle艣niczy in偶. J贸zef Strach (ur. 08.01.1900) po odzyskaniu przez Polsk臋 niepodleg艂o艣ci, maj膮c niespe艂na dziewi臋tna艣cie lat, jeszcze w listopadzie 1918 r. zg艂osi艂 si臋 na ochotnika do Wojska Polskiego. Bra艂 udzia艂 w walkach z Ukrai艅cami. Zdemobilizowany w maju 1919 r. ponownie za艂o偶y艂 mundur podczas wojny polsko bolszewickiej. Ochotnicz膮 s艂u偶b臋 wojskow膮 pe艂ni艂 od czerwca 1920 r. do 6 stycznia 1921 r. w szeregach 1. i 2. pu艂ku szwole偶er贸w (3) . Do Bereh贸w zosta艂 przeniesiony nied艂ugo przed wybuchem II wojny 艣wiatowej z Nadle艣nictwa Turza Wielka ko艂o Stryja, gdzie r贸wnie偶 by艂 nadle艣niczym. 10 lutego 1940 r. wraz z nim na Wsch贸d wywieziono jego 偶on臋 Janin臋 i syna Stanis艂awa.
  W艣r贸d deportowanych znalaz艂 si臋 r贸wnie偶 le艣niczy Witold Kiendzi艅ski (01.05.1909 鈥3.02.1977). W 1930 r. uko艅czy艂 Pa艅stwow膮 Szko艂臋 dla Le艣niczych w Bolechowie. W 1930 r. podj膮艂 prac臋 w Nadle艣nictwie Berehy, pocz膮tkowo jako praktykant, a nast臋pnie podle艣niczy. Nie poprzesta艂 jednak w staraniach o zdobycie wykszta艂cenia. 23 listopada 1934 r. zda艂 egzamin z sze艣ciu klas gimnazjalnych w II Pa艅stwowym Gimnazjum Matematyczno-Przyrodniczym w Stryju. W 1935 r. pe艂ni艂 ju偶 obowi膮zki le艣niczego. Do Polski powr贸ci艂 w kwietniu 1946 r.
  Losy wojenne pozosta艂ych le艣niczych i gajowych z Nadle艣nictwa Berehy wymagaj膮 dalszych ustale艅. Do listy os贸b wywiezionych os贸b na wsch贸d w lutym 1940 r. na pewno doliczy膰 mo偶emy Wac艂awa Klementowskiego, urz臋dnika w biurze Nadle艣nictwa i J贸zefa J臋drzejewskiego, gajowego ze Stebnika, kt贸rzy opu艣cili ZSRR wraz z Armi膮 Andersa. Nieznany pozostaje m.in. los le艣niczego Miko艂aja Kosteriuka, emerytowanego gajowego Micha艂a 艢cieranki i Kazimierza Prusa (ur. 1908), gajowego z Kro艣cienka, kt贸ry pochodzi艂 z rodziny kilkupokoleniowych tradycjach le艣nych. Przed nim gajowym by艂 jego ojciec J贸zef (ur. 2.07.1858) , a gaj贸wka sta艂a w po艂owie drogi z Kro艣cienka do Stebnika.
  Dwunastoletni w 1940 r. Witold Mo艂ody艅ski, kt贸ry razem z rodzicami mieszka艂 w Berehach Dolnych, tak po latach wspomina艂 dzie艅 po nocnej deportacji miejscowych le艣nik贸w i ich rodzin: Ju偶 po 艣niadaniu, mimo siarczystego mrozu, wyskoczy艂em z domu w stron臋 nadle艣nictwa. By艂o puste z oplombowanymi drzwiami. Domy pa艅stwa Jedliczk贸w, Sodom贸w, Kindzi艅skich i Wiej贸w by艂y zalepione paskami papieru i opiecz臋towane. Z panem Kiendzi艅skim pojechali Dziunia, Janina, Witek i Krzysztof, a z panem Wiej膮 鈥 Czes艂aw z Halin膮 i synem Ry艣kiem. To by艂o straszne, 偶e tak bez powodu znika艂y ca艂e rodziny (鈥) Gdzie艣 po miesi膮cu otrzyma艂em dziwny list od Staszka Stracha z dalekiej Syberii. To nie by艂a koperta, ale zwyk艂a kartka z zeszytu z艂o偶ona w tr贸jk膮t. Pisa艂: 鈥瀢y艂adowano nas w lasach, palimy oogniska i budujemy sza艂asy, aby nie zamarzn膮膰. Mrozy ponad -40 C. Zostawiono nam narz臋dzia do wyr臋bu las贸w. Nie wiemy czy prze偶yjemy鈥. Pisa艂, 偶e s膮 zdrowi. Prosi艂, 偶eby mu wys艂a膰 o艂贸wek chemiczny z zeszytem (4) . W. Mo艂ody艅ski wspomina艂, 偶e w ostatnim li艣cie jaki otrzyma艂 od swojego kolegi, ten pisa艂 o 艣mierci swojej matki
  W Kro艣cienku w latach 30. XX w. mieszka艂o r贸wnie偶 dw贸ch le艣nik贸w, kt贸rzy pracowali w Nadle艣nictwie Starzawa, s膮siaduj膮cym z jednostk膮 w Berehach. Pierwszy z nich to Franciszek Biskup (ur. 03.03.1892 r.) w zestawieniu Edwarda Or艂owskiego okre艣lony jako 鈥瀌awny pi艂sudczyk z legionow膮 przesz艂o艣ci膮鈥. W 1935 r. pracowa艂 jako gajowy w Nadle艣nictwie Starzawa. W informacjach dotycz膮cych s艂u偶by wojskowej podano, 偶e w latach 1914鈥1918 by艂 偶o艂nierzem austriackim, a po odzyskaniu przez Polsk臋 niepodleg艂o艣ci pe艂ni艂 obowi膮zkow膮 s艂u偶b臋 wojskow膮 w 2 pu艂ku u艂an贸w w stopniu plutonowego . Franciszek Biskup zmar艂 prawdopodobnie jeszcze w 1940 r.
  Drugi ze wspomnianych starzawskich le艣nik贸w mieszkaj膮cych w Kro艣cienku to gajowy W艂adys艂aw W艂odek (ur. 27.01.1897 r.) 鈥 mieszka艂 w gaj贸wce 鈥瀗a Zastawyszczu鈥, w Kro艣cienku. S艂u偶y艂 w 4 p. Legion贸w od 30 wrze艣nia 1914 r. do15 wrze艣nia 1917 r. Nast臋pnie do 30 pa藕dziernika 1918 r. w stopniu sier偶anta w armii austriackiej. Niespe艂na dwa miesi膮ce po odzyskaniu przez Polsk臋 niepodleg艂o艣ci zg艂osi艂 si臋 na ochotnika do wojska i podczas wojny polsko-ukrai艅skiej oraz polsko-bolszewickiej pe艂ni艂 s艂u偶b臋 w 偶andarmerii polowej przy 6 Dywizji Piechoty (od 7 stycznia 1919 r. do 20 pa藕dziernika 1920 r. Losy wojenne W艂adys艂awa W艂odka pozostaj膮 nieznane. Mo偶na jednak przypuszcza膰, 偶e r贸wnie偶 zosta艂 wywieziony przez okupant贸w na wsch贸d.
  Deportacja dotkn臋艂a r贸wnie偶 osoby pracuj膮ce w lasach prywatnych oraz ich rodziny. Edward Or艂owski przytoczy艂 relacj臋 Marii Skrzy艅skiej (1926鈥2003), c贸rki Stanis艂awa Z膮bka, le艣niczego w dobrach rodziny Ho艂y艅skich z Brelikowa oraz Henryka Linderskiego z Ropienki G贸rnej: M贸j ojciec Stanis艂aw Z膮bek ur. 11.04.1895 r. (鈥) mieszka艂 z rodzin膮 w Ropience pow. Lesko, gdzie pracowa艂 jako le艣niczy. Zarz膮dza艂 lasami maj膮tku ziemia艅skiej rodziny Ho艂y艅skich w Brelikowie oraz lasami dziedzica Ropienki G贸rnej i przedsi臋biorcy naftowego Henryka Linderskiego.
  Pami臋tam doskonale ten pi膮tkowy wiecz贸r 9 lutego 1940 r. By艂am ju偶 w wieku 13 lat. Tego wieczoru mama zarobi艂a zaczyn do ciasta na chleb do upieczenia w sobot臋. 呕eby go przygotowa膰 przeciera艂a ziemniaki przez sito. Chleba ju偶 nie upiek艂a, bo tej nocy ok. godz. 2:00 obudzi艂 nas 艂omot i krzyk 鈥瀘twiera膰 drzwi!鈥. Po wej艣ciu trzech uzbrojonych NKWD-st贸w oznajmiono, 偶e jest nakaz przeprowadzenia rewizji i zacz臋li poszukiwania rzekomo ukrywanej broni. Ojca od nas odseparowali, stawiaj膮c go do k膮ta. Nie spuszczali z niego oka. My z mam膮 st艂oczeni w drugim ko艅cu pokoju i zagrodzeni dosuni臋tym 艂贸偶kiem z przera偶eniem patrzyli艣my jak przewracaj膮 wszystko i przeszukuj膮 nasz dom w poszukiwaniu broni, antybolszewickich broszur i kosztowno艣ci. Po sko艅czonej rewizji, kiedy nic nie znaleziono, odczytano nasze imiona i nazwiska oraz nakaz przesiedlenia, wydany przez 鈥炐捫笛褏芯胁薪e 胁谢邪褋褌懈鈥. Pami臋tam jak tato, kt贸ry zna艂 j臋zyk rosyjski, przera偶ony cicho powiedzia艂: 鈥濲ezus, Maria, a gdzie to w ciemn膮 noc, trzaskaj膮cy mr贸z i zadymk臋 z zaspami mamy si臋 poniewiera膰鈥; w tym momencie z mam膮 zacz臋li艣my p艂aka膰.
  Jeden z 偶o艂nierzy niby na pocieszenie skwitowa艂, 偶e jedziemy niedaleko ko艂o Lwowa i jeszcze tu wr贸cimy. O艣wiadczono stanowczo, 偶e w ci膮gu 15 minut mamy opu艣ci膰 dom. Poganiaj膮c mam臋, kazano jej ciep艂o ubra膰 dzieci, spakowa膰 niezb臋dne rzeczy i przygotowa膰 si臋 do podr贸偶y, bo podwoda ju偶 czeka艂a na drodze. Przez ca艂y czas tato trzymany by艂 w k膮cie. Wykorzystuj膮c chwil臋 nieuwagi, mama cicho szepn臋艂a do moich braci Tadzia (lat 11) i Gustka (lat 5), 偶eby wymkn臋li si臋 i poszli obudzi膰 babci臋 (mama mojej mamy) mieszkaj膮c膮 w s膮siednim domu i poprosili o troch臋 mleka, a tak偶e przekazali co si臋 sta艂o. Od babci Tadzio wr贸ci艂 sam, ma艂ego Gucia nie puszczono i zatrzymano u niej, a sama babcia, kiedy nas wyprowadzano, owini臋ta kocem przybieg艂a do nas z krzykiem i p艂aczem. W rozpaczy zacz臋艂a nas si艂膮 wydziera膰 si艂膮 i 艣ci膮ga膰 z sa艅, ale pilnuj膮cy nas 偶o艂nierz sowiecki odepchn膮艂 j膮 tr膮caj膮c do rowu w zasp臋, nie dopu艣ci艂 jej wi臋cej do sa艅.
  W ko艅cu pod stra偶膮 jak zbrodniarza wyprowadzili pilnowanego tat臋, sadzaj膮c go na drugich saniach. Nie pozwolono nam nic wzi膮膰, tylko dobrze si臋 ubra膰. Dopiero p贸藕niej zobaczyli艣my, 偶e innym rodzinom deportowanym pozwolono zabra膰 na drog臋 nieco 偶ywno艣ci, a my nawet chleba nie zabrali艣my. Ciemna noc, mr贸z, zadyma, ludzie spali, a my jechali艣my w nieznane. Po 10 km jazdy dowieziono nas do stacji kolejowej w Olszanicy, gdzie czeka艂 podstawiony d艂ugi sk艂ad bydl臋cych wagon贸w. Przy wysiadce i przechodzeniu na stacj臋 by艂a szansa na ucieczk臋 dla dzieci, kt贸re by艂y mniej pilnowane. Mama namawia艂a nas, zw艂aszcza 偶e w tej wsi mieszka艂y dwie nasze ciocie, ale orzekli艣my, 偶e gdzie tato i mama - tam i my.
  Kiedy poprowadzono nas do wagonu i odsuni臋to zaryglowane drzwi, okaza艂o si臋, 偶e w ciemno艣ciach wagonu pop艂akuj膮c siedz膮 ju偶 jakie艣 rodziny (鈥). Po zasuni臋ciu drzwi wszyscy zacz臋li g艂o艣no szlocha膰 i lamentowa膰. Okaza艂o si臋, 偶e w naszym wagonie jest ponad 40 os贸b i s膮 to tylko rodziny le艣nik贸w (鈥). Przez szpary w wagonie wida膰 by艂o, jak ze wszystkich stron pod eskort膮 sowieckich 偶o艂nierzy przywo偶ono kolejne rodziny i 艂adowano do wagon贸w (鈥). Nasza ciocia Seginowa z Olszanicy, dowiedziawszy si臋, 偶e nas przytrzymuj膮 przed wyw贸zk膮, przysz艂a na stacj臋 z p艂aczem i chcia艂a nam poda膰 mleko. Zacz臋艂a wo艂a膰, bo nie wiedzia艂a, w kt贸rym jeste艣my wagonie. Przez szpary widzieli艣my, jak pilnuj膮cy poci膮gu sowiecki 偶o艂nierz, szarpi膮c si臋 z cioci膮 odepchn膮艂 j膮, a wyrywaj膮c naczynie z mlekiem rzuci艂 nim o wagon a偶 mleko si臋 wyla艂o.
  Ludzi przywo偶ono z r贸偶nych stron jeszcze przez 2 dni, nawet od strony Ku藕miny i Birczy. Przez ten czas wszyscy tylko p艂akali i modlili si臋, ale najwi臋ksza rozpacz i lament zacz臋艂y si臋 jak w porze nocnej ze stacji w Olszanicy ruszy艂 poci膮g (鈥). Rankiem przez wydr膮偶on膮 scyzorykiem szpark臋 zauwa偶yli艣my, 偶e stoimy w Przemy艣lu. We Lwowie prze艂adowali nas na wagony szerokiego toru, wtedy utwierdzili艣my si臋 w przekonaniu, 偶e jedziemy na Sybir. M贸wiono, 偶e nasz sk艂ad poci膮gu liczy艂 ok. 60 wagon贸w i podobno wieziono nim 2,5 tys. zes艂a艅c贸w. We Lwowie takich transport贸w z Polakami jak nasz sta艂o wiele. Mimo wo艂ania o pomoc spragnionych i g艂odnych ludzi, pierwsz膮 straw臋 (zamarzni臋ty kawa艂ek czarnego chleba i ma艂a porcja niedobrej zamarzni臋tej kaszy j臋czmiennej) i troch臋 鈥瀔ipiatoku鈥 dostali艣my dopiero na stacji Podwo艂oczyska, w pobli偶u niedawnej granicy polsko-sowieckiej.
  Dalej jechali艣my przez miesi膮c, po drodze wiele schorowanych ludzi umiera艂o, a trupy wyrzucano za tory w 艣nieg. Mama te偶 ucierpia艂a, by艂a poparzona, bo podczas podr贸偶y przy szarpni臋ciu wagonami wyla艂 si臋 na jej nog臋 wrz膮tek z garnka str膮conego z piecyka. Przywieziono nas do pasio艂ka Pobiedy ko艂o miejscowo艣ci Tawda, Oblast 艢wierd艂owsk, a dalej w tajg臋 ruszyli艣my transportem konnym i piechot膮 do Fanierny, gdzie na pocz膮tek musieli艣my postawi膰 sobie baraki do zamieszkania. Pi臋cioletni pobyt na Syberii nadaje si臋 na osobn膮 opowie艣膰. Do kraju wr贸cili艣my w marcu 1946 roku.(5)
  Robert Fitkowski, d艂ugoletni le艣niczy le艣nictwa Orelec wspomina losy Izydora Nowaka, kt贸ry przed wojn膮 pracowa艂 w lasach w okolicach Uherzec, nale偶膮cych do w艂a艣ciciela o nazwisku Rindel: Jak Sowieci weszli, to go wywie藕li na Syberi臋. Do Polski wr贸ci艂 w 1947 r. P贸藕niej podj膮艂 prac臋 w Lasach Pa艅stwowych. B臋d膮c na Syberii napisa艂 list do Stalina. Wiedzia艂, 偶e wszystkie listy id膮 przez cenzur臋, wi臋c poprosi艂 znajom膮 Rosjank臋 偶eby wrzuci艂a list do skrzynki w mie艣cie. Po trzech miesi膮cach wezwali go na NKWD i spytali go czy pisa艂 list do Stalina. Potwierdzi艂, 偶e owszem pisa艂. Pytali go czy ma rodzin臋 w Polsce. Powiedzia艂, 偶e ma siostr臋. Dali mu o艂贸wek i kartk臋, i kazali pisa膰 list do siostry. By艂 zdenerwowany i nie wiedzia艂 co do niej pisa膰, wi臋c mu podyktowali sze艣膰 linijek. Potem przynie艣li jego w艂asny list, kt贸ry wcze艣niej napisa艂 i por贸wnali charakter pisma. Pisa艂 w nim, 偶e nies艂usznie go wywie藕li na t臋 Syberi臋, 偶e pracowa艂 przed wojn膮 w trudnych warunkach. Po miesi膮cu wezwano go na milicj臋 i tam zrobili mu zdj臋cia, po d艂u偶szym czasie dosta艂 zielon膮 kartk臋, 偶e jest wolnym cz艂owiekiem i mo偶e jecha膰 gdzie chce, nawet zagranic臋. Powiedzia艂, 偶e chce zosta膰 na miejscu byle go przenie艣li gdzie艣, gdzie jest ciep艂o i zosta艂 przeniesiony do Odessy. By艂 palaczem w kot艂owni 艂a藕ni w Odessie. Tam si臋 zapisa艂 do Zwi膮zku Patriot贸w Polskich. W 1947 r. wr贸ci艂 do Polski., najpierw do Krakowa, gdzie pozna艂 偶on臋 Zofi臋, kt贸ra bra艂a udzia艂 w powstaniu warszawskim. Potem powr贸ci艂 w Bieszczady .
  Le艣nik贸w z zes艂a艅cz膮 przesz艂o艣ci膮, kt贸rzy podj臋li po wojnie prac臋 w regionie by艂o w Bieszczadach wi臋cej. Mieczys艂aw Nowaczyk wspomina powojennego brakarza W艂odzimierza Kluczewskiego, kt贸ry pracowa艂 w Nadle艣nictwie Brzegi Dolne jeszcze w latach 80. Kluczewski by艂 przed wojn膮 manipulantem le艣nym w Bieszczadach. Wraz z innymi le艣nikami zosta艂 w 1940 r. wywieziony na wsch贸d. Uda艂o mu si臋 powr贸ci膰. M贸g艂 albo chodzi膰 albo le偶e膰, bo od ci臋偶kiej pracy przy wyr臋bie lasu mia艂 uszkodzony kr臋gos艂up. Bardzo niech臋tnie wspomina艂 tamte lata .
  Skala represji jakie obj臋艂y bieszczadzkich le艣nik贸w jest oczywi艣cie znacznie wi臋ksza ni偶 wynika z powy偶szych, niepe艂nych wylicze艅. Nale偶y wspomnie膰, 偶e w艣r贸d ofiar zbrodni katy艅skiej znalaz艂 si臋 r贸wnie偶 J贸zef Dwernicki (1887鈥1940), wsp贸艂w艂a艣ciciel maj膮tku w R贸wni ko艂o Ustrzyk Dolnych, z wykszta艂cenia in偶ynier le艣nik. W 1940 r. zamordowany zosta艂 r贸wnie偶 mjr Jan J贸zef Kosina (1894鈥1940), syn Jana Kosiny zarz膮dcy las贸w i domen pa艅stwowych w Berehach Dolnych. P贸藕niejszy zawodowy oficer Wojska Polskiej rozpocz膮艂 w 1912 r. za przyk艂adem ojca studia le艣ne na Hochschule f眉r Bodenkultur w Wiedniu, kt贸re jednak przerwa艂 trzy lata p贸藕niej. Na Ukrai艅skiej Li艣cie Katy艅skiej figuruje starszy sier偶ant rezerwy Jan Zabawa (1888鈥1940), gajowy z Ustrzyk Dolnych. Spoczywa w Bykowni. Nie uda艂o si臋 ustali膰 czy pracowa艂 w pa艅stwowej administracji le艣nej, czy by艂 zatrudniony w kt贸rym艣 z prywatnych maj膮tk贸w.(6)
  Z t膮 histori膮, a tak偶e wieloma innymi ju偶 nied艂ugo b臋dziecie mogli Pa艅stwo zaznajomi膰 si臋 w powstaj膮cej publikacji "Od le艣nictwa Berehy do Nadle艣nictwa Ustrzyki Dolne 1801 鈥 2021"
autorstwa dr 艁ukasza Bajdy.
Przytoczony tu tekst, jest fragmentem tej ksi膮偶ki.
 
偶r贸d艂a:
(1) J. Broda, Dzieje najnowsze鈥, dz. cyt., s. 393-397.
M. Augustyn,
(2) Zarys dziej贸w鈥, s. 184; E. Marsza艂ek, Pami臋膰 o le艣nych tragediach sprzed lat, 鈥濸odkarpacka Historia鈥, nr 11-12, listopad-grudzie艅 2019, s. 60-69; Ten偶e, Pami臋tajmy o tragedii le艣nik贸w z Bereh贸w, 鈥濨iuletyn Informacyjny SITLiD鈥, nr 14, grudzie艅 2015, ss.7-8.
(3) CDIAUL, f. 170, op. 1a, spr. 63, k. 57.
(4) W. Mo艂ody艅ski, Bieszczadzkie..., dz. cyt., s. 73, 91.
(5) E. Or艂owski, W 鈥瀟iep艂uszkach鈥 na Syberi臋, http://www.bieszczadzka24.pl/.../w-tiepluszkach-na.../5799 [dost臋p: 04.12.2020 r.]
(6) G. Zagrobelna, S. Zagrobelny, Las pami臋ci le艣nik贸w 鈥 ofiar zbrodni katy艅skiej, Oleszyce 2016, s. 60, 99; Informacje przekazane przez Edwarda Or艂owskiego.