Lista aktualności Lista aktualności

NIEDŹWIEDZIM TROPEM I ŚLADEM

Kolejny już raz dzieci i młodzież z Promyka Nadziei gościli w Nadleśnictwie Ustrzyki Dolne. Tym razem odbyły się zajęcie na temat bieszczadzkich niedźwiedzi.

Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne jako nieformalny partner, wzięło udział w realizowanym przez Bieszczadzkie Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej ,,Promyk Nadziei" w Ustrzykach Dolnych projekcie pn.,,Pomagamy bieszczadzkim zwierzętom", dofinansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie. Założenia projektu mają na celu zdobycie przez podopiecznych stowarzyszenia wiedzy nt. 15 wybranych gatunków zwierząt. Dla Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne Pani Elżbieta Granatowska - Prezes Stowarzyszenia - wybrała niedźwiedzia brunatnego. W związku z tym w sobotę (14.05.2016) w siedzibie nadleśnictwa podopieczni,, Promyka Nadziei" podczas prezentacji multimedialnej zapoznali się z biologią i zwyczajami niedźwiedzia. Bieszczady stanowią dla niego kryterium ostoi i właśnie tu, w naszym regionie występuje największa w kraju populacja tego gatunku. Jako najpotężniejszy reprezentant drapieżników bieszczadzkiej fauny, budził wśród słuchaczy podziw i strach swoimi ,,wymiarami"! A i tryb życia oraz sposób zachowania okazał się bardzo ciekawy. Utwierdziło to wszystkich w przekonaniu, że lepiej nie spotykać się z nim w oko w oko, a jak oglądać to z bardzo daleka! Najwięcej jednak emocji wzbudziła zaprezentowane przez Zastępcę Nadleśniczego Kazimierza Suchego – czaszka z żuchwą niedźwiedzia brunatnego, znaleziona w 2011roku na terenie Nadleśnictwa. Imponujące wymiary mogły sugerować, że jej właściciel był bardzo sporych wymiarów!!!

Kolejnym etapem spotkania była część terenowa, gdzie podopieczni stowarzyszenia mogli na własne oczy zobaczyć tropy i ślady bytowania niedźwiedzi. Pomimo niesprzyjającej aury, bo od samego rana padał deszcz, ograniczeń fizycznych - dzieci dzielnie ruszyły w teren. Leśniczy Leśnictwa Jawor Henryk Tymejczyk, który wspomniał, ze niedźwiedź jest u niego częstym gościem, pokazał nam świeże tropy odciśnięte na błocie oraz odrapane jodły.

Na koniec po uczcie dla umysłu, przyszedł czas na ucztę dla żołądka. Dzięki uprzejmości Pana Bolesława Germańskiego, właściciela ,,Baru u Bolka" mogliśmy spokojnie zjeść pieczoną kiełbaskę i wypić ciepłą herbatę podziwiając przepiękne widoki nad Zatoką Teleśnicą - dziękujemy!

Również My - Leśnicy, ze swojej strony chcieliśmy serdeczne podziękować zarówno wychowankom Stowarzyszenia jak i Pani Prezes za to, że pamiętają o nas w realizacji swoich przedsięwzięć oraz za to, że dają nam zwykłym ludziom przykład, że mimo ograniczeń życiowych, można osiągnąć sukces!!!

Tekst: Wioletta Flis
Zdjęcia: Wioletta Flis, Kazimierz Suchy